Śmiertelne pobicie w Komorowicach w 1934 roku
26 lipca 2026
476
Jesienią 1934 roku w Komorowicach doszło do brutalnego pobicia dwóch braci. Jeden z nich zmarł następnego dnia w szpitalu. Przebieg tragedii i jej sądowy finał można dziś odtworzyć dzięki dwóm przedwojennym gazetom: Katolikowi Polskiemu i Polsce Zachodniej.

Do zdarzenia doszło 22 września 1934 roku w restauracji Jana Stanelika w Komorowicach. Karol Bager, wracający z pogrzebu swojej żony, zaprosił tam znajomych i krewnych. Jak informował Katolik Polski w wydaniu z 3 listopada 1934 roku, mężczyzna "raczył ich sowicie alkoholem, każąc przytem grać orkiestrze wesołe kawałki".
W pewnym momencie do lokalu weszli bracia Karol i Antoni Skęczkowie. Zwrócili uwagę uczestnikom zabawy, że takie zachowanie w dniu pogrzebu jest niestosowne. Na ich słowa miał agresywnie zareagować Stanisław Bager, który następnego dnia brał ślub i obchodził swój ostatni wieczór kawalerski.
Najpierw zaczął bić Antoniego Skęczkę pięściami. Gdy bracia, widząc przewagę napastników, opuścili lokal i ruszyli w stronę domu, uczestnicy zabawy podążyli za nimi. "Poodrywali z płotu sztachety, któremi pobili do nieprzytomności Skęczków" - relacjonował Katolik Polski. Następnie napastnicy przeszukali kieszenie ofiar, rzekomo szukając broni, i zabrali około 180 złotych. Po wszystkim mieli udać się do innej restauracji, gdzie "zabawiali się ochoczo".
Ciężko rannych znaleźli przechodnie, którzy wezwali policję i pogotowie. Obaj bracia zostali przewiezieni do szpitala w Białej. Antoni Skęczka nie odzyskał przytomności i zmarł następnego dnia.
Katolik Polski opisał sprawę pod tytułem "Echa śmiertelnego pobicia A. Skęczki w Komorowicach" i zapowiadał proces pięciu oskarżonych przed sądem w Wadowicach. Gazeta podkreślała, że rozprawa "ze względu na ciekawe tło budzi zrozumiałe zainteresowanie".
Sądowy finał przyniosła Polska Zachodnia z 2 grudnia 1934 roku. W artykule "Epilog śmiertelnego pobicia braci Skoczków przed sądem w Białej" podano, że rozprawa odbyła się 30 listopada podczas sesji wyjazdowej sądu w Białej, pod przewodnictwem sędziego dra Zembatego.
Wilhelm Gabryś oraz Karol i Stanisław Bagierowie zostali skazani na po 18 miesięcy więzienia bez zawieszenia. Józef Bagiera i Jan Antonik zostali uniewinnieni. Po ogłoszeniu wyroku Karol Bagiera "usiłował rozbić sobie głowę uderzeniem o stół", jednak - jak informowała gazeta - próba została udaremniona.
