Urszula Szabla - kandydatka do Rady Miejskiej

27 września 2018 1400

Artykuł sponsorowany

W niedzielę 21 października odbędą się wybory samorządowe. Jedną z osób kandydujących do Rady Miejskiej z okręgu nr 1 jest Urszula Szabla, numer jeden Koalicji Obywatelskiej na liście w naszym okręgu.



PRZEDMIEŚCIA TO NIE PERYFERIE! CHCEMY WIĘCEJ!

Pod takim hasłem postanowiłam ubiegać się o mandat radnej z okręgu 1., który obejmuje właśnie północne przedmieścia Bielska-Białej. Niegdyś były to podmiejskie wsie, które w związku z rozbudową przemysłu w latach 70. XX wieku, zostały włączone w jego obszar administracyjny.

Z tego powodu tereny te wyróżniają się kilkoma specyficznymi cechami, takimi jak:
  • silne poczucie przynależności lokalnej, przywiązanie do tradycji, zainteresowanie sprawami społecznymi;
  • powolne zanikanie terenów rolniczych i przekształcanie ich w tereny budowlane. Co powoduje powstawanie nowych osiedli mieszkalnych oraz stały przyrost liczby mieszkańców;
  • utrwalaniem się przemysłowego charakteru tych dzielnic na skutek utrzymywania się niskich cen łatwo dostępnych gruntów.

Wszystkie te fakty sprawiają, że są to tereny prężnie rozwijające się tak pod względem ekonomicznym jak i demograficznym. Moim zdaniem, nie nadąża jednak za tym rozwój społeczny.

My, mieszkańcy tych terenów, czujemy się niedoceniani przez "centrum". Dlatego też postanowiłam zwrócić wszystkim uwagę, że nie jesteśmy peryferiami, z których można czerpać zasoby, niewiele dając w zamian. Do budżetu miasta jest już odprowadzane z tych terenów ok. 13 milionów zł rocznie w ramach podatku od firm. Uważam więc, że mamy prawo oczekiwać większych niż dotychczas inwestycji.

Nie chcę przez to powiedzieć, że jesteśmy zaniedbanymi dzielnicami. Na przestrzeni ostatnich lat powstały nowe drogi i rozwiązania infrastrukturalne. Inne plany, takie jak place zabaw czy ścieżki rowerowe, są w realizacji. Niemniej uważam, że czas postawić mocniejszy akcent na tereny bardziej oddalone od głównych szlaków komunikacyjnych.

Mam tu na myśli, między innymi, obszar w Komorowicach Krakowskich od ul. Hałcnowskiej po granicę z Bestwiną, tak zwany Bark. Na tych byłych polach uprawnych, powstało wiele nowych budynków. Powoduje to potrzebę zapewnienia ich mieszkańcom odpowiednich dróg oraz lepszego dostępu do komunikacji miejskiej. Są to bardzo duże inwestycje, co widać chociażby na przykładzie ul. Kromparekciej. Projekt jej wykonania kosztował ok. 8 mln zł. Wykonanie go, czyli budowa tej drogi, ma kosztować co najmniej 10 mln zł, biorąc pod uwagę obecne ceny. A jest to tylko jedna z około 25 - 30 ulic w tym rejonie. Myślę, że nie przesadzę, jeśli szacunkowo założę, iż potrzeba na to ok. 500 mln zł. Jest to niebagatelna kwota. A mówimy tu tylko o jednym z obszarów w tym okręgu, wymagających takich inwestycji. Ale potrzeby te należy wnieść do prac i planów Rady Miejskiej. Jesteśmy takimi samymi mieszkańcami tego miasta, jak mieszkańcy Kamienicy czy Śródmieścia.

Patrząc na sytuację demograficzną naszych obszarów, trzeba mieć świadomość, iż rodzi ona potrzebę rozbudowania bazy żłobkowo-przedszkolnej. Potrzebny jest żłobek miejski w okolicach Komorowic, gdyż obecnie wiele kobiet szybciej wznawia aktywność zawodową. Z kolei w przedszkolach już teraz brakuje miejsc, a sytuację ratuje jedynie fakt, że niektóre szkoły mają jeszcze oddziały przedszkolne u siebie. Jest to niestety jednak tylko sytuacja przejściowa, gdyż szkoły będą potrzebować tych sal dla starszych uczniów.

I tak, jeden oddział Przedszkola nr 39 mieści się w szkole, a jeśli chodzi o Przedszkole nr 40 to cztery oddziały funkcjonują w obrębie szkoły, czyli od przyszłego roku będzie problem ze znalezieniem bazy dla pięciu oddziałów.

Ważną i bardzo trudną rzeczą będzie dalsze funkcjonowanie na naszym terenie szkół podstawowych w kontekście likwidacji gimnazjów. Tu nie ma prostych czy jednoznacznych rozwiązań. Potrzebne będą rozmowy, rozeznanie problemów, kompromisy oraz trudne decyzje, co do których z pewnością część zainteresowanych będzie miała wątpliwości. Należy przypomnieć, że Szkoła Podstawowa nr 29 obejmuje największy obszarowo rejon i mieści się w czterech budynkach, co powoduje szereg wyzwań.

Niezwykle istotną i liczną grupą mieszkańców naszych terenów są Seniorzy. Mają oni swoje organizacje oraz placówki, które trzeba wspierać w celu ułatwiania funkcjonowania osób starszych. Warto też spróbować takich form aktywności, jak choćby program Aktywizacja Społeczna Osób Starszych /ASOS/. Poprzez te działania należy dążyć do wytworzenia stosownego klimatu wokół Seniorów. Trzeba propagować atmosferę życzliwego zainteresowania, sąsiedzkiego wsparcia czy samopomocy wśród seniorów. Tego rodzaju postulaty przewijały się podczas moich kontaktów z profesjonalistami i praktykami. Mam tu na myśli panią Halinę Juraszek, założycielkę i kierowniczkę Środowiskowego Centrum Pomocy „Klub Seniora”. Jak również pana Krzysztofa Jonkisza, członka Rady Seniorów Bielska-Białej, prezydenta naszego miasta wybranego w pierwszych wolnych wyborach w czerwcu 1989. Pani Halina Juraszek, w czasie spotkania opłatkowego zorganizowanego przez Radę Osiedla Komorowice Śląskie, w pięknych i mądrych słowach, mówiła o potrzebie troski i pochylenia się nad osobami w podeszłym wieku. Są oni często bezradni i zagubieni wobec tej szybko zmieniającej się i skomplikowanej rzeczywistości. Dobrym początkiem budowania klimatu wzajemnej troski będzie mądra, profesjonalnie przygotowana kampania społeczna, zorganizowana przez Urząd Miasta.

W socjologii istnieje pojęcie "zielone przedmieścia". Nasze dzielnice świetnie się w tym terminie mieszczą. Jednym z powodów, dla których ludzie decydują się na zamieszkanie na przedmieściu, jest czyste powietrze. I o to dobro wspólne musimy dbać wspólnie, tak my, mieszkańcy, jak i Urząd Miasta. Jedni aby odpowiedzialnie nie chodzić „na skróty”, drudzy żeby tworzyć odpowiednie warunki, które eliminowałyby biedę jako przyczynę zatruwania powietrza.

Chcę również zwrócić uwagę, iż nadszedł już czas, aby nasze dzielnice pełniej uczestniczyły w życiu kulturalnym miasta. Aby to życie toczyło się równomiernie tak w centrum i na Błoniach, jak i na naszych przedmieściach. Uważam, że najwyższy czas ku temu, aby imprezy kulturalne organizowane przez miasto, takie jak dni Bielska-Białej czy Lato z Kulturą, odbywały się również w Komorowicach czy Hałcnowie. Mamy w Komorowicach piękny plac im. Józefa Niemczyka i chętnie uczestniczylibyśmy na nim w koncertach czy innych wydarzeniach kulturalnych.

Warto też wspomagać działalność instytucji kultury funkcjonujących na tych terenach, jak Domy Kultury czy biblioteki, aby w pełni wykorzystywały swój potencjał. Niezwykle ważnym elementem życia społecznego w demokratycznym społeczeństwie są organizacje pozarządowe w tym Ochotnicze Straże Pożarne. One doskonale wykorzystują energię społeczną i najczęściej wystarczy im po prostu nie przeszkadzać. Ewentualnie wspomóc, tworząc sprzyjające otoczenie formalne.

Ostatnim, lecz z pewnością nie najmniej ważnym elementem mojego programu, jest monografia Komorowic. To dla niej powstało Stowarzyszenie Komorowice, a ja będąc radną, mam nadzieję zdobyć szerokie grono jej poparcia. Uważam, że ten teren, ze swoją bogatą historią i tradycją zasługuje na opisanie w profesjonalnej pracy popularno-naukowej. Tym bardziej, że projekt ten spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem w środowisku. A wartością dodaną jego realizacji są pozytywne emocje, osobiste relacje i nawiązująca się więź pomiędzy osobami, które podejmują refleksję nad dziejami swojej rodziny i miejscowości.

Tak, w dużym skrócie wygląda moja wizja wykonywania mandatu radnej, jeżeli mi go powierzycie, a ufam, iż, wsłuchując się w Wasz głos, wchodząc z Wami w dialog, uzupełnię ją o jeszcze inne, ważne dla nas wszystkich elementy.

Oficjalna strona Urszuli Szabli na Facebooku.

Urszula Szabla
admin