"Wyzwolenie" przyszło ze wschodu. Dwa tygodnie walk

11 lutego 2019 914

8 lutego 1945 roku do Komorowic wkroczyły wojska Armii Czerwonej. Wcześniej przez dwa tygodnie na terenie naszej dzielnicy czerwonoarmiści bili się z Niemcami. Mieszkańcy Komorowic przeżywali dramatyczne chwile.

Żołnierze IV Frontu Ukraińskiego


Na przełomie stycznia i lutego siły IV Frontu Ukraińskiego zaatakowały niemieckie pozycje na terenie Komorowic. Jak wspominał Antoni Linert, organista w parafii w Komorowicach, walki trwały ponad dwa tygodnie.

- Linia frontu przebiegała często między sąsiednimi domami. W pewnym okresie dzieliła też stary i nowy kościół. Na wieży nowego kościoła ulokowano niemieckiego obserwatora, który kierował ogniem w kierunku rosyjskich pozycji. Dopiero zlikwidowanie tego stanowiska pozwoliło Rosjanom na zdobycie odcinka między kościołem a Domem Kultury. W wyniku walki wiele okolicznych domów zostało poważnie uszkodzonych - wspominał Antoni Linert.

Operacja ofensywna IV Frontu Ukraińskiego w Karpatach Zachodnich (12 stycznia - 18 lutego 1945 r.)


Generał Kiriłł Moskalenko, dowódca 38. Armii IV Frontu Ukraińskiego wspominał, że Komorowice zdobyła 241. dywizja piechoty w dniu 8 lutego 1945 roku. Antonii Linert podaje natomiast, że "wyzwolenie" nastąpiło dzień później.

- W dniu wyzwolenia, a było to bodajże 9 lutego 1945 roku wczesnym rankiem, kiedy w podziemiach budynku sióstr zakonnych Mszę św. odprawiał ks. prałat Skarbek, weszli Rosjanie. Przewodził im żołnierz z kijem w ręku, pozostali posiadali broń. Podszedł do księdza, poklepał po plecach i łamaną polszczyzną powiedział: "modlij się batiuszka, a ja idę dalej na Germańca". Żołnierze zachowywali się wtedy spokojnie - relacjonował organista.

W trakcie walk zginęło wielu żołnierzy po obu stronach, zginęli też tutejsi mieszkańcy. Polaków pochowano w zbiorowej mogile obok kaplicy cmentarnej. Trochę dalej znajdowała się kwatera poległych żołnierzy rosyjskich, których zwłoki przeniesiono później na cmentarz wojskowy w Białej. Poległych Niemców pochowano z kolei w rowach przeciwczołgowych obok szkoły, od strony dzisiejszej przychodni. Zwłoki Niemców były często w stanie rozkładu, bowiem nikt ich nie grzebał w trakcie walk frontowych.

Obok kościoła, a nie jak podają niektóre relacje w starym kościele, Rosjanie ulokowali skład amunicji. Jak wspominał Antonii Linert, wojska rosyjskie przebywały w Komorowicach dość długo - do końca kwietnia 1945 roku. Na swoje potrzeby zajęły m.in. plebanię, gdzie ulokował się sztab wojskowy.

Artykuł powstał na podstawie wspomnień Antoniego Linerta.
admin

Komentarze