Pożary nie omijały komorowickich świątyń

16 kwietnia 2019 1013

W XX wieku ogień nie oszczędził kościołów w Komorowicach. W 1925 roku pożar wybuchł w drewnianym kościółku. 44 lata później ogień strawił dach nowego kościoła

Pożar komorowickiego kościoła w Woli Justowskiej. Rok 2002 • fot. materiały prywatne


14 marca 1925 roku w starym kościele wybuchł pożar. Ówczesny proboszcz parafii w Komorowicach, ks. Józef Śliwa, ze szczegółami opisał akcję gaśniczą.

- Kto był powodem trudno dociec. Ogień powstał za wielkim ołtarzem. Zauważył go pierwszy Andrzej Waliczek z Granic, który przechodząc koło kościoła wstąpił pod dzwonnicę na Zdrowaś Maryo. Przez dziurę od klucza zauważył w kościele dym i natychmiast przybiegł na plebanję. Pobiegliśmy obaj, otwieramy kościół, a tam tyle dymu, że ołtarzy nie widać. Za wielkim ołtarzem płomienie dochodzą do połowy wysokości ołtarza. Pobiegliśmy po wodę na plebanję, pierwszy przybiegł z wodą Waliczek, drugi proboszcz i na tyle opanowali ogień, że nie rozszerzał się w górę. Dzięki ofiarnej pomocy Waliczka, Antoniego Dobiji i kilkunastu dziewcząt z sąsiedztwa ogień wkrótce ugaszono - zapisał w kronice parafialnej ks. Józef Śliwa.

Szkody nie były znaczne. Przepaliła się dolna część ołtarza od strony zakrystii. Dzień później na niedzielnej sumie odśpiewano na podziękowanie Bogu za ocalenie świątyni pieśni "Przed oczy Twoje Panie" i "Te deum laudamus".

Pożar w 1969 roku strawił cały dach świątyni • fot. materiały prywatne


Nowy kościół płonął tylko raz. 30 maja 1969 roku od uderzenia pioruna kulistego zapalił się dach nowego kościoła i w ciągu zaledwie pół godziny spłonął. Najpierw postawiono prowizoryczną, drewnianą konstrukcję, którą po pewnym czasie zastąpił dach o konstrukcji żelaznej.

- Dzięki opiece Matki Boskiej i ofiarności parafian w ciągu czterech miesięcy odbudowano spalony dach - informował w kronice parafialnej ks. Franciszek Smolarek, ówczesny proboszcz.

Stalowa konstrukcja dachu kościoła w Komorowicach wykonana po pożarze w 1969 roku • fot. ks. Jacek Pędziwiatr


Przeniesiony na Wolę Justowską drewniany kościółek płonął dwukrotnie. W nocy z 13 na 14 lipca 1978 roku pożar zniszczył doszczętnie kościół. Społeczność podkrakowskiej wsi odbudowała świątynie. W 2002 roku kościół ponownie spłonął. Na jego miejscu powstaje nowa świątynia, swoją bryłą nawiązująca do starego kościoła z Komorowic.

fot. Parafia Wola Justowska
Ariel Brończyk / Stowarzyszenie Komorowice

Komentarze